Luck

Przyszli do Schroniska we dwoje. Pan i Pani.. Na początku oznajmili, że będzie ciężko, że mogą płakać, stracili jakiś czas temu psa.. Że to dla Nich trudne, wybrać nowego członka Rodziny wśród tylu potrzebujących zwierząt..

luck

Chodzili od boksu do boksu.. Ten szczeka, ten skacze, ten się szczerzy.. Nagle Pan ukucnął przed boksem nr 6 i wyciągnął dłoń w kierunku psa.. Po drugiej stronie krat usiadł Luck.., spokojnie przełożył łapę przez pręty, spojrzeli sobie w oczy.. i to chyba w takich właśnie chwilach zapadają najważniejsze decyzje…